Tak tak, panie i panowie. Co prawda wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują inaczej (śnieg za oknem 21 marca?), trzymajmy się fali postępu… mamy wiosnę! Minął dzień wagarowicza, dzisiaj jest dzień wody, a jutro dzień windy (sic!). Tylko sobota jakaś taka pusta.
No dobra, w sobotę i tak mnie nie będzie w domu (xP), więc ta pustka mnie nie przeraża. Jednak tym, co nie mają co robić w sobotę (i tym sposobem zamierzają zmarnować dzień przy wiadomym urządzeniu) polecam pewien eksperyment. Wyłączcie na jeden dzień komputer. Otóż drodzy państwo, czeka nas dzień bez komputera :). Idealny pretekst by wyjść z domu i cieszyć się ptaszkami, zwierzątkami, roślinkami i takimi tam.
Dla tych opornych, co nadal mają gdzieś odgórne inicjatywy, przedstawiam alternatywny sposób wykorzystania naszych małych PeCetów:
À propos — może już niedługo na wiosnę zafundują nam kolejną niespodziankę (nie licząc śniegu): samochód na powietrze. Ech… odetchnąć na wiosnę pełną piersią nie krztusząc się… miła perspektywa ;p
Ale jak wyłączyć komputer? To tak można?! o.O
A tak już na serio (Hrynek to admin w moim deesie, R to jego współlokator):
hrynek idzie w kierunku drzwi, nagle zawraca i kieruje się do komputera.
hrynek: po co ja idę, przecież żyjemy w dobie internetu
r: a daleko szedłeś?
hrynek: do sąsiadów